Jest piątkowy wieczór . Po stwierdzeniu że nie jesteśmy nasyceni poprzednią krótką zasiadką postanawiamy wybrać się ponownie na kilka godzin na łowisko Chwałowice .
Zarezerwowaliśmy szóste stanowisko .
Postanowiliśmy lekko zmienić taktykę i wbrew stereotypowi chcieliśmy posypać troszkę grubiej . Ugotowaliśmy trochę ziaren i przygotowaliśmy łódkę zdalnie sterowaną . Umówiliśmy się o piątej rano na wyjazd.
Po przybyciu na łowisko i szybkim rozłożeniu sprzętu , obudziliśmy znajomych karpiarzy Daniela i Tomka . Wypytaliśmy się jakie mają efekty od piątkowego wieczoru , po czym postanowiliśmy troszkę pokombinować z naszymi zestawami .
Bąbel postanowił ,że dwa zestawy wywiezie pod drugi brzeg , a trzeci zestaw uzbroił pod metodę .
Ja postanowiłem wywieść swoje trzy zestawy w różne miejsca .
Po upływie około godziny coś skusiło się na zestaw z metodą u Bąbla . Po krótkim holu rybka się spięła . Odczekaliśmy jeszcze godzinę i stwierdziliśmy że wrócimy do taktyki z poprzedniej zasiadki . Przerzuciliśmy nasze zestawy , zrobiliśmy ciepłą kawusię i poszliśmy do naszych znajomych na stanowisko nr. jeden .
W trakcie naszej pogawędki moja centralka zaczęła się odzywać . Po szybkim sprincie na nasze stanowisko i złapaniu wędki na której nastąpiło branie zaczął się hol .
Bąbel zdyszany po przebiegnięciu całego łowiska w amoku złapał za matę i podbierak czekając w gotowości aby podebrać rybkę . Misiek po chwili walki trafił na matę .
Jest piątkowy wieczór . Po stwierdzeniu że nie jesteśmy nasyceni poprzednią krótką zasiadką postanawiamy wybrać się ponownie na kilka godzin na łowisko Chwałowice .
Zarezerwowaliśmy szóste stanowisko .
Postanowiliśmy lekko zmienić taktykę i wbrew stereotypowi chcieliśmy posypać troszkę grubiej . Ugotowaliśmy trochę ziaren i przygotowaliśmy łódkę zdalnie sterowaną . Umówiliśmy się o piątej rano na wyjazd.
Po przybyciu na łowisko i szybkim rozłożeniu sprzętu , obudziliśmy znajomych karpiarzy Daniela i Tomka . Wypytaliśmy się jakie mają efekty od piątkowego wieczoru , po czym postanowiliśmy troszkę pokombinować z naszymi zestawami .
Bąbel postanowił ,że dwa zestawy wywiezie pod drugi brzeg , a trzeci zestaw uzbroił pod metodę .
Ja postanowiłem wywieść swoje trzy zestawy w różne miejsca .
Po upływie około godziny coś skusiło się na zestaw z metodą u Bąbla . Po krótkim holu rybka się spięła . Odczekaliśmy jeszcze godzinę i stwierdziliśmy że wrócimy do taktyki z poprzedniej zasiadki . Przerzuciliśmy nasze zestawy , zrobiliśmy ciepłą kawusię i poszliśmy do naszych znajomych na stanowisko nr. jeden .
W trakcie naszej pogawędki moja centralka zaczęła się odzywać . Po szybkim sprincie na nasze stanowisko i złapaniu wędki na której nastąpiło branie zaczął się hol .
Bąbel zdyszany po przebiegnięciu całego łowiska w amoku złapał za matę i podbierak czekając w gotowości aby podebrać rybkę . Misiek po chwili walki trafił na matę .